Wydarzenia

« powrót

5 lat to za mało

Zasiadając do największego instrumentu, stajemy się kreatorami czegoś niezwykłego. Bo jakże można nazwać inaczej przekształcanie nieożywionej materii w sztukę zwaną muzyką, zwłaszcza, że to tworzenie odbywa się z wykorzystaniem metalu, drewna oraz tworzywa sztucznego. Ta swoista mieszanka zmyślnie ukształtowanych materiałów (połączona z talentem i pracą), już od pięciu lat pozwala jasielskiej młodzieży na edukację w klasie organów Prywatnej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Jaśle, prowadzonej przez Mateusza Gałuszkę. Może to nie jest imponujący jubileusz, ale ani się nie oglądniemy, jak przy sprzyjających wiatrach (wszakże o instrumencie napędzanym powietrzem mowa) będziemy świętować kolejne jubileusze, a wychowanków tejże klasy będzie prawdopodobnie więcej niż klawiszy w manuale.

Jak zwykle to bywa przy koncertach organowych, artyści skorzystali z gościnności Ojców Franciszkanów w Jaśle, gdyż to właśnie tam można pokazać wielobarwność i potęgę brzmienia organów. W dniu 25 listopada przy stole gry zasiedli nie tylko uczniowie (Paweł Zarzyka, Piotr Maresz, Przemek Buczyński, Bartosz Paluch, Bartosz Walczak), ale także pierwszy absolwent (Łukasz Lepak, aktualnie student III roku na Wydziale Instrumentalnym Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie organów prof. J. Gembalskiego) oraz ich nauczyciel (Mateusz Gałuszka). Zgromadzeni wysłuchali dzieł organowych J.S.Bacha, J.Pachelbela oraz D.Buxtehudego. Nie zabrało również improwizacji organowych, tak charakterystycznych dla tego instrumentu.

Takim jubileuszom, po częściach oficjalnych, towarzyszą często nieformalne spotkania, co w przypadku tak zgranej klasy organów było nie mniejszą ucztą – tym razem nie dla ducha, lecz dla ciała. I nikogo nie powinno to dziwić, przecież granie na tak wielkim instrumencie pozbawia uczniów wielu kalorii. Nawiasem mówiąc, jak dobrze, że dzisiaj miechy napędzane są elektrycznymi dmuchawami. Gdyby było tak jak przed wiekami, mogłoby zabraknąć chętnych do nauki gry na tym instrumencie.
MR
(fot. Grzegorz Zarzyka)